W Imię Boga, Miłosiernego, Litościwego
Kobieta w tradycji
Islamskiej i Judeochrześcijańskiej
źródło: Women in Islam vs. the Judeo - Christian
Tradition
published by: WWW.TROID.ORG
z angielskiego tłumaczyła: ukhtimuslimah
16. Zasłona - "hidziab"
Rzućmy teraz trochę światła na chustę, która w opinii Zachodu
jest symbolem opresji i poddaństwa kobiet. Czy prawdą jest,
że nie istnieje w tradycji judeochrześcijańskiej zwyczaj "okrywania"?
Rabin Dr Menachem M. Brayer (Profesor Literatury
Biblijnej na Uniwersytecie Yeshiva) w swojej książce "Kobieta
żydowska w literaturze rabinicznej" stwierdza, iż zwyczajem
kobiet udających się do miejsca publicznego było okrywanie
nie tylko głowy, lecz czasami – całej twarzy za wyjątkiem
jednego oka. [i] Dr Brayer przytacza niektóre wypowiedzi rabinów:
"Nie przystoi córkom Izraela wychodzić bez okrytej głowy"
oraz "Przeklęty niech będzie mężczyzna, który zezwala
by włosy jego żony były oglądane...kobieta która odkrywa włosy,
aby podkreślić swą urodę przynosi biedę".
Prawo rabiniczne zabrania wygłaszania błogosławieństw lub
recytowania modlitw w obecności kobiety z odkrytą głową, albowiem
odsłonięte włosy kobiety utożsamiane są z nagością. [ii] Dr Brayer wzmiankuje również, iż
"podczas okresu Tannaitic odkrycie głowy przez żydówkę
uznawane było za ujmę na jej dobrym imieniu. Za taką obrazę
kobieta mogła zostać skazana na karę w wysokości 400 szekli
(ang. zuzim)." Dr Brayer wyjaśnia również, że zasłanianie
nie było uznawane tylko i jedynie za oznakę skromności. Czasami,
zasłona symbolizowała wyróżnienie oraz stan luksusu, a nie
tylko i wyłącznie przyzwoitość. Uosabiała dostojeństwo oraz
wyższość szlachetnie urodzonych kobiet, reprezentowała niedostępność
kobiet zamężnych, stanowiących uświęconą własność mężów. [iii]
Zasłona oznaczała szacunek kobiety dla siebie samej oraz
jej status społeczny. Kobiety z niższych sfer często nosiły
zasłonę, aby wzbudzić wrażenie wyższej pozycji. Fakt, iż zasłona
była wyróżnieniem kobiet o szlachetnym pochodzeniu, był przyczyną,
dla której zabroniona była w starożytnym Izraelu dla prostytutek.
Aczkolwiek, nosiły one często specjalne okrycie głowy, aby
wyglądać przyzwoicie. [iv] Żydówki w Europie, okrywały się aż do XIX wieku,
kiedy to miała miejsce większa asymilacja z otaczającym kręgiem
kulturowym. Zewnętrzny nacisk jaki wywierał europejski styl
życia zmusił wiele z kobiet do nich odkrycia głów. Dla niektórych
z nich, bardziej wygodną stała się zamiana tradycyjnej zasłony
na perukę, którą uznawano jako inną formę okrycia włosów.
W czasach nam współczesnych, większość religijnych żydówek
nie okrywa głów, za wyjątkiem kiedy znajdują się w synagodze. [v] Niektóre, jak sekta chasydów, wciąż
używają peruk.
[vi]
A co z tradycja chrześcijańską? Wszyscy wiedzą, iż katolickie
zakonnice okrywają głowy od setek lat. jednak to nie wszystko.
Św. Paweł w Nowym Testamencie czyni kilka interesujących wypowiedzi
na temat okrycia kobiet.
"Chciałbym, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny
jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową
Chrystusa - Bóg. każdy mężczyzna, modląc się lub prorokując
z nakrytą głową, hańbi swoją głowę. Każda zaś kobieta, modląc
się lub prorokując z odkrytą głową, hańbi swoją głowę; wygląda
bowiem tak, jakby była ogolona. Jeżeli więc jakaś kobieta
nie nakrywa głowy, niechże ostrzyże swe włosy! Jeśli natomiast
hańbi kobietę to, że jest ostrzyżona lub ogolona, niechże
nakrywa głowę! Mężczyzna zaś nie powinien nakrywać głowy,
bo jest obrazem i chwałą Boga, a kobieta jest chwałą mężczyzny.
To nie mężczyzna powstał z kobiety, lecz kobieta z mężczyzny.
Podobnie też mężczyzna nie został stworzony dla kobiety,
lecz kobieta dla mężczyzny. Oto dlaczego kobieta winna mieć
na głowie znak poddania, ze względu na aniołów." (I
list do Koryntian, 11:3-10)
Argumentem przemawiającym wg. Św. Piotra za okrywaniem kobiet,
był fakt, iż zasłona była oznaką władzy mężczyzny - który
jest obrazem i chwałą Boga - nad kobietą, stworzoną z mężczyzny.
Św. Tertulian w swoim słynnym traktacie 'O okrywaniu dziewic'
pisał: "młode kobiety, noście zasłony wychodząc na ulice,
noście je również w kościołach, będąc pomiędzy obcymi, a także
pomiędzy waszymi braćmi..."
Między przepisami prawa kanonicznego kościoła katolickiego
znajdziemy dzisiaj przepis, który wymaga od kobiet okrywania
głów podczas pobytu w kościele.
[vii] Niektóre odłamy chrześcijaństwa, takie jak
np. amisze czy mennonici (ang. the Mennonites) wciąż przestrzegają
reguły okrywania głów przez kobiety. Oto przyczyna, przedstawiania
przez ich przywódców religijnych: "okrycie głowy jest
symbolem poddaństwa kobiety mężczyźnie oraz Bogu", co
zgodne jest z rozumowaniem Św. Pawła przedstawionym w Nowym
Testamencie.
[viii]
Z przytoczonych powyżej dowodów wyraźnie wynika, iż Islam
wcale nie wynalazł chusty.
Jednakże, Islam w rzeczy samej ją zalecił. Koran nakazuje
wszystkim wierzącym kobietom – przyzwoite oraz skromne
zachowanie, a następnie zaleca muzułmankom aby okrywały chustami
również szyje i piersi:
"Powiedz wierzącym: niech spuszczają skromnie spojrzenia
i niech zachowują czystość...Powiedz wierzącym kobietom,
żeby spuszczały skromnie swoje spojrzenia i strzegły swojej
czystości; i żeby pokazywały jedynie te ozdoby, które są
widoczne na zewnątrz; i żeby narzucały zasłony na piersi..."
(Koran, 24:30,31)
Koran wyraźnie stwierdza, iż okrywanie jest konieczne dla
zachowania przyzwoitości. Jeśli nasuwa się Wam teraz pytanie,
dlaczego przyzwoitość jest istotna - Koran wyjaśnia:
"O proroku! Powiedz swoim żonom i swoim córkom,
i kobietom wierzących, aby się szczelnie zakrywały swoimi
okryciami. To jest najodpowiedniejszy sposób, aby były poznawane,
a nie były obrażane. A Bóg jest Przebaczający, Litościwy!"
(Koran, 33:59)
I o to właśnie chodzi, przyzwoitość zalecana jest w celu
ochrony kobiet przez molestowaniem lub prościej, przyzwoitość
jest ochroną. Ochrona jest w Islamie jedynym powodem okrywania.
Islamska chusta, w odróżnieniu od tradycji chrześcijańskiej,
nie jest oznaką władzy męża, ani oznaką poddaństwa kobiety;
w odróżnieniu od żydowskiej tradycji, nie jest oznaką luksusu
czy wyróżnieniem szlachetnie urodzonych kobiet. Jest jedynie
oznaką przyzwoitości, mającą za zadanie ochronę wszystkich
kobiet. Filozofia Islamu zakłada bowiem, iż lepiej jest zapobiegać
niż żałować. Koran, tak bardzo troszczy się o dobro kobiet,
ich reputację, iż wyznacza surową karę dla mężczyzn, którzy
ośmielą się fałszywie oskarżyć jakąkolwiek kobietę o niemoralny
występek:
"A tym, którzy oskarżają kobiety godne, a
nie mogą przyprowadzić czterech świadków, wymierzcie osiemdziesiąt
batów i nie przyjmujcie od nich nigdy świadectwa. To są
ludzie szerzący zgorszenie."
(Koran, 24:4)
Porównajmy to surowe koraniczne podejście z wyjątkowo niewielką
karą za gwałt przedstawioną w Biblii:
"Jeśli mężczyzna znajdzie młodą kobietę - dziewicę
niezaślubioną - pochwyci ją i śpi z nią, a znajdą ich, odda
ten mężczyzna, który z nią spał, ojcu młodej kobiety pięćdziesiąt
syklów srebra i zostanie ona jego żoną. Za to, że jej gwałt
zadał, nie będzie jej mógł porzucić przez całe swe życie.
" (Ks. Powtórzonego Prawa 22:28-30)
Czy nie nasuwa się Wam pytanie, kto tak naprawdę zostaje
ukarany? Mężczyzna, który płaci karę za gwałt czy kobieta,
która zmuszona jest do małżeństwa z gwałcicielem i spędzenia
z im reszty życia – aż do jego śmierci? Czy nie powinniśmy
zapytać, która z Ksiąg troszczy się bardziej o dobro kobiet?
Koran czy Biblia?
Niektórzy ludzie, głównie mieszkańcy Zachodu, uważają, iż
teza "ochrony poprzez przyzwoitość" jest śmieszna,
propagują natomiast podejmowanie takich kroków jak szerzenie
edukacji, zasad kulturalnego zachowania, oraz samo opanowania.
Przyznamy im rację, jednakże według nas to nie wystarczy.
Jeżeli "kultura" stanowi wystarczającą ochronę,
dlaczego kobiety w Ameryce Północnej boją się samotnie wieczorem
wyjść na ulicę czy przejść przez pusty parking samochodowy?
Jeżeli wykształcenie jest rozwiązaniem, wówczas dlaczego tak
szanowany uniwersytet jak Queen’s zapewnia studentkom
ochronę podczas drogi powrotnej do akademika? Jeżeli samo
opanowanie jest odpowiedzią, skąd biorą się przypadki molestowania
w miejscu pracy, tak często przedstawiane przez media? Wśród
oskarżonych o napastowanie kobiet, w ostatnich kilku latach
znaleźli się m.in.: oficerowie marynarki wojennej, menadżerowie,
profesorowie uniwersytetów, senatorzy, sędziowie Sądu Najwyższego
i Prezydent Stanów Zjednoczonych! Nie mogłem uwierzyć własnym
oczom, kiedy przedstawiono mi następujące dane (umieszczone
w broszurze wydawanej przez Dziekana Biura d/s Kobiet (Dean
of Women's office) na Uniwersytecie Queens.
W Kanadzie, kobieta jest napastowana seksualnie co 6 minut.
Jedna na trzy kobiety w Kanadzie, będzie napastowana seksualnie
podczas swego życia.
Jedna na cztery kobiety narażona jest na gwałt lub jego usiłowanie
podczas swojego życia.
Jedna na osiem kobiet, będzie molestowana podczas nauki w
szkole średniej/ uniwersytecie, oraz
badania przeprowadzone wśród kanadyjskich studentów, wykazały,
iż 60% byłoby sprawcami przemocy na polu seksualnym, gdyby
mieli pewność iż nie zostaną zidentyfikowani.
Istnieje coś fundamentalnie złego w społeczeństwie w którym
żyjemy. Niezbędna jest radykalna zmiana zarówno stylu życia
jaki i kultury.
Niezbędne jest szerzenie zasad moralnych opartych na przyzwoitości,
zarówno w zachowaniu, jak i mowie, manierach, wśród kobiet
i mężczyzn. W przeciwnym wypadku, ponure statystyki będą rosnąć
dzień po dniu, a kobiety samotnie będą płacić cenę.
Tak naprawdę jednak, cierpieć będziemy wszyscy, jednak jak
K. Gibran powiedział, "...zadane ciosy, są czymś innym
dla tego który je przyjmuje, czymś innym dla tego który je
liczy" [ix]
Dlatego też, kraj taki jak Francja, która wyrzuca młody kobiety
ze szkół za przyzwoitość w ubiorze, w rzeczy samej czyni sobie
największy gwałt.
Jedną z największych ironii współczesnego świata, jest to,
iż okrycie głowy postrzegane jest za oznakę świętości –
kiedy praktykowane jest przez zakonnice w celu ukazania wyższości
mężczyzn, a staje się za symbolem "opresji" –
kiedy noszone jest przez muzułmanki w celu ich ochrony.
[i] Menachem M. Brayer, The Jewish Woman
in Rabbinic Literature: A Psychosocial Perspective (Hoboken,
N.J: Ktav Publishing House, 1986) p. 239.
[ii] Ibid., pp. 316-317. Also see Swidler,
op. cit., pp. 121-123.
[iv] Susan W. Schneider, Jewish and Female
(New York: Simon & Schuster, 1984) p. 237.
[vi] Alexandra Wright, "Judaism",
in Holm and Bowker, ed., op. cit., pp. 128-129
[vii] Clara M. Henning, "Cannon Law
and the Battle of the Sexes" in Rosemary R. Ruether,
ed., Religion and Sexism: Images of Woman in the Jewish
and Christian Traditions (New York: Simon and Schuster,
1974) p. 272.
[viii] Donald B. Kraybill, The riddle of
the Amish Culture (Baltimore: Johns Hopkins University Press,
1989) p. 56.
[ix] Khalil Gibran, Thoughts and Meditations
(New York: Bantam Books, 1960) p. 28.
|